Jest w kwarantannie i obrzucili go kamieniami.

Do niecodziennych wydarzeń doszło dzisiejszej nocy w Czaplinku. Pan Karol, który odbywa kwarantannę na swojej działce został zaatakowany przez nieznanych sprawców. Podczas snu, około 3 w nocy usłyszał huk tłuczonego szkła. Do wnętrza altanki wpadły kamienie, które nie tylko uszkodziły szyby, ale także zadały ból Panu Karolowi. Po ataku kwarantannik zauważył również przecięte opony w swoim samochodzie. Po zajściu powiadomił policję.

Odwiedziliśmy Pana Karola na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych im. Adama Mickiewicza w Czaplinku przy ul. Szczecineckiej.

Na kwarantannę wybrał altankę

Pan Karol to mężczyzna w sile wieku, chcąc chronić własną rodzinę po powrocie w ostatnich dniach z za granicy na miejsce swojej kwarantanny wybrał właśnie ogród działkowy. Za granicą procował , ale zdecydował się wrócić ze względu na brak leków na astmę oskrzelowa i tarczycę przez co stracił w ostatnim czasie 13 kg. Gdyby zdrowie pozwalało pracowałby dalej do czasu zniesienia kwarantanny. W rodzinnym mieszkaniu zostawił żonę w ciąży, syna i psa. Nie chciał, aby również i oni musieli być objęci kwarantanną.

Pan Karol  jest dzierżawcą działki na której jest altana i są warunki, aby móc funkcjonować w tym trudnym czasie. Działka jest ogrodzona płotem, co zmniejsza ryzyko kontaktu z kimkolwiek z zewnątrz. Przed określeniem miejsca kwarantanny skonsultował swój pomysł z sanepidem w Szczecinku, gdzie mieszka na stałe i sanepidem w Drawsku Pomorskim, który obsługuje obszar Czaplinka. Pracownicy sanepidu nie widzieli przeciwskazań. Podczas rozmowy wyjaśnił, że będzie miał turystyczne warunki i pomocą najbliższych przetrwa 14 dni kwarantanny. Ten czas chciał poświęcić pracy na działce, sadzeniu kwiatów i roślin oraz na pracach porządkowych. Jak mówi Pan Karol działka to miejsce w którym odpoczywa z rodziną i pracy jest nie tylko na 14 dni, ale nawet na miesiąc. Działka położona pomiędzy dwoma jeziorami na uboczu Czaplinka stanowi bardzo dobrą lokalizację do odpoczynku. Niestety od wczoraj to się zmieniło.

Wpis na Facebooku spowodował kolejne zdarzenia

Zarząd Rodzinnych Ogrodów Działkowych im. Adama Mickiewicza w Czaplinku w sobotę 2 maja około południa opublikował wpis na swoim oficjalnym profilu w którym poinformował o odbywaniu przez mężczyznę kwarantanny. Pana Karola odwiedziła również prezes ogródków działkowych.

Jak mówi nam Pan Karol – w sobotę prezes otaśmowała mój samochód, moją działkę biało czerwoną taśmą, cały płot, samochód dookoła, była nerwowa i agresywna i o wszystkim napisała w internecie. Od tego wpisu i od tego otaśmowania zaczęły się problemy. Okoliczni działkowcy spoglądali z niepokojem, otrzymałem również groźby pod swoim adresem.  Były krzyki, wyzwiska i nerwy. Zarząd pisząc w internecie, o tym, że jest kwarantanna i taśmując moją działkę i samochód wskazał bezpośrednio na mnie i pokazał społeczeństwu, że właśnie w tym miejscu jest osoba podana kwarantannie. Pozrywałem te taśmy, bo nie chce być wytykany palcami. Działanie Zarządu w internecie i tu na działce, to dla mnie szkalowanie mojej osoby, wytykanie palcami i naruszanie moich dóbr osobistych. Mam na wszystko dowody i będę dochodził swoich praw na drodze prawnej. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i należy głośno o niej mówić. Dziś otrzymałem kolejne nieprzyjemne informacje od innego działkowca, który stwierdził, że dobrze mi tak…a na facebooku inny działkowiec pisał dziś, aby odebrać mi członkostwo, przechodzące osoby rzucają w moją stronę wyzwiska.

Przecież kwarantanna to nie choroba, to decyzja administracyjna… – takimi słowami zakończył rozmowę z nami Pan Karol.

Zarząd argumentuje

Zarząd Rodzinnych Ogrodów Działkowych im. Adama Mickiewicza w Czaplinku argumentuje, że ustawa  z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych w rozdziale II art. 12. zabrania zamieszkiwania i prowadzenia działalności gospodarczej na terenie ROD. We wpisie na Facebooku Zarząd pisze ,,… Ludzie mający działki obok osoby spędzającej kwarantannę na Naszych ogrodach boją się najnormalniej w świecie. Zarząd ma prawo a wręcz obowiązek informować działkowców o zagrożeniu jakie istnieje na terenie na którym przebywają rodziny z dziećmi…”

Sytuacja, której nie można zrozumieć

Historii Pana Karola wysłuchaliśmy z zaciekawieniem, a jednocześnie z niedowierzaniem, że w dobie panującej epidemii, walki z koronawirusem, a także relacji społecznych możliwe jest piętnowanie osoby, która skryła się w zaciszu własnej, ogrodzonej działki, gdzie nie ma styczności z innymi osobami. W XXI wieku wytykanie pałacami, grożenie, rzucanie w drugą osobę kamieniami przypomina czasy średniowiecza.

4 thoughts on “Jest w kwarantannie i obrzucili go kamieniami.

  1. Krew mnie zalewa czytajac ten artykul… Panie karolu prosze byc silnym.. Jest Pan osoba przez duze O,, wierze, ze Przetrwa Pan ten,, oszolom,, sciskam. Pielegniarka z WLOCH..

  2. Ludzie, zastanówcie się – może Wasze miejsce jest w jaskiniach?! Oby wszyscy ci, którzy przyczynili się do uprzykrzenia panu Karolowi i tak nieprzyjemnej kwarantanny „zdrowi” byli.

  3. Mam nadzieje ze te osoby które się do tego przyczynili aby upokorzyć pana Karola będzie odpowiednio ukarany .A ta pani która oblepiła pana działkę powinna wylecieć z tego stanowiska .Bo w sumie to ona doprowadziła pana Karola do upokorzenia i takiego stanu .Wstyd mi za takich ludzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *