Michał nie żyje. Wcześniej był u lekarza. Co się wydarzyło ?

Michał nie żyje. Wcześniej był u lekarza. Co się wydarzyło ?

W piątkowe przedpołudnie mieszkańców Drawska Pomorskiego poruszyła informacja o śmierci 36-letniego Michała Kowalika. Jak informuje rodzina Michał w czwartkowy wieczór źle się poczuł. Udał się na SOR w drawskim szpitalu. Personel SOR skierował Michała do lekarza nocnej opieki zdrowotnej. Tam Michał został podłączony do EKG, a lekarz stwierdził nieprawidłowości. Skierował go do szpitala. Michał ponownie udał się na SOR, gdzie po konsultacji nie został przyjęty do szpitala.

Wrócił do domu w godzinach wieczornych. Położył się spać. To były jego ostatnie chwile życia. Rano już nie żył. Historia poruszyła mieszkańców Drawska Pomorskiego. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego mimo dolegliwości bólowych, mimo niepokoju lekarza nocnej opieki, Michał został odesłany ze szpitala do domu. Być może wszystkie procedury zostały zachowane, być może nie kwalifikował się do zostania w szpitalu, a być może popełniony został błąd w prawidłowym postępowaniu z pacjentem.

Na te pytania z pewnością będzie szukał odpowiedzi prokurator. Prokuratura już zajęła się sprawą i prowadzone są czynności.

Poruszeni mieszkańcy na znak wsparcia z rodzina organizują zbiórkę, zachęcają aby nie przynosić zniczy i kwiatów na pogrzeb Michała, a środki finansowe przekazać na konto. Utworzona została specjalna zbiórka internetowa. Do sprawy z pewnością wrócimy w ciągu kilku najbliższych dni. 

ZBIÓRKA

10 thoughts on “Michał nie żyje. Wcześniej był u lekarza. Co się wydarzyło ?

  1. 24 stycznia wieczorem stawiłam się w szpitalu w Drawsku Pomorskim ze skierowaniem do szpitala na oddział ginekologiczny. Lekarz mający dyżur na tym oddziale nawet nie raczył wyjść i mnie zbadać. Przez telefon, który przyniosła mi pielęgniarka powiedział, że on mi nie pomoże, że mogę przyjść w poniedziałek do ordynatora.

  2. Tak się zastanawiam czy szpital w Drawsku powinien nazywać się szpitalem . Nie dawno mój brat który jest po wylewie trafił tam , ponieważ miał bardzo wysokie ciśnienie . Karetka zawiozła go na SOR , lekarz obniżył ciśnienie i dowodzenia . Po tygodniu znów to samo, nikogo nie zaciekawiło że może trzeba znaleść przyczynę skoków ciśnienia . Nikogo !!! Sami prywatnie podjęliśmy się znalezienia przyczyny . I udało się trzeba było zmienić leki , te ktore brał od paru lat już mu nie pomagały . Wręcz przy jego dodatkowym schorzeniu (niewydolność nerek ) nie powinien ich brać . Kardiolog bardzo się zdziwił dlaczego lekarze w szpitalu nie sprawdzili przyczyny . Porażka ten szpital .

  3. Dokładnie mój tata był w takiej samej sytuacji miał skierowanie na oddział to leżal na sorze i czekał na wyniku pomimo tego iż duszności i nie dawno przeszedł zawał zero znieczulicy

  4. Smutna Historia Tragiczna. Żyjemy na Pięknym Pojezierzu Drawskim, ale Opieka Zdrowotna Prowincjonalna (oczywiście nie obrażając Wszystkich Lekarzy, bo są też wrażliwy i profesjonalni). Sądzę, że zbagateliozowano diagnozę przecież 36 lat to nie ma prawa być chorym na serce:( Mam nadzieję, że ta Śmierć zmieni podejście, procedury i uda się ustalić, czy była Szansa Pomóc Młodemu Choremu Człowiekowi, który Szukał Pomocy

  5. Ten szpital to porażka a tym bardziej czesc lekarzy. Jak bylam w ciąży to jak spadlo tetno raz dziecku to juz szykowali na cesarke i lekarka stwierdzila ze dziecko jest małe. Lakarz od usg robil na chirurgi to stwierdzil ze dziecko ma hipotermie o ile dobrze pamietam a jak wiedzial ze pale to powiedział bym dziecku lepiej w lep strzelila.ale ze dziecko mualo krutsze raczki
    to nie zauważył. A ordynator powiedzial ze nic nie ma i ide do domu . Jak dziecko płakało majac dwa tygodnie to na sor pojechalam doktor z pediatri i uznala ze dziecko ma glud nikotynowy bo juz wszedzie to klepia a okazalo się w szczecine ze ma dyschezje niemowleca. Tam to tylko umierac nic nie wiedza. Polowa lekarzy jest tam juz za stara.

    1. I czym się chwalisz? Własną głupota, ze paliłaś w ciąży? Tracasz patologia i brakiem mózgu, biedne dziecko tyle tylko mozna powiedzieć ;(

  6. Potwierdzam pani neonatolog w Drawsku niewychwyciła choroby a w Szczecinie tak po rozjazdach z noworodkiem lekarz a lekarz jest różnica

  7. Lekarze mają nas gdzieś!Taka prawda!Mam 38 lat jestem po udarze!karetka która przyjechała zlekcewarzyla moje typowe objawy takie jak drętwienie połowy ciala wysokie ciśnienie itp.twierdzac że to migrena i że jestem za młoda na udar!Pojechali.Za 5 minut wezwalam następna i ci od razu na szpital.
    Oczywiście potwierdziło się że to był udar ale oczywiście przyczyny nie znaleźli.Jak to później mi powiedziało „STRES”.bo co innego.mogli stwierdzić.za dużo badań by musieli zrobić a to szpital kosztuje.Dziadostwo!!!!

  8. Ten niby SOR to porażka moja mama miała skierowanie do szpitala zabrało ją pogotowie o ok 19, leżała, porobili jakieś wyniki( okazały się bardzo złe) i niestety o godz. 3 w nocy przywieźli mamę do domu. Po kilku dniach ponownie trafiła do szpitala przeszła operacje chirurgiczna i niestety półtora miesiąca później już nie żyła. ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *